Lipiec 2014

Kochani, lipiec minął dosyć upalnie... W pracy oraz w drodze do niej ratowała mnie klimatyzacja, natomiast po pracy kilka razy udało mi się wyrwać na miasto na małe, ochładzające co nieco. Oto, co mnie urzekło w minionym miesiącu:




Brunch w Boulangerie - owocowe smoothie oraz deser jogurtowo-malinowy, kawa z szarlotką na ciepło w barze leśnym w Olsztynie oraz popołudniowe mrożone espresso z gałką lodów (frappucino) w kawiarni Severino + bardzo miła i kompetentna obsługa :)



Street art w jednej z częstochowskich bram.


Lektura na lipiec - najnowsza powieść Zadie Smith pt. "Londyn NW" - wciągający opis codzienności w północno-zachodnim Londynie: dorastanie, szkolne przyjaźnie, margines społeczny, kariera oraz życie młodych (30+) mieszkańców mojego ulubionego miasta. Polecam nie tylko w wakacje! :)



Zakupy online do domu - wieszaki z Home&You oraz poduchy w energetyzującym kolorze pomarańczy plus koszyk od Jysk :)

Dajcie znać w komentarzach, jak Wy spędziliście lipiec oraz jakie macie sposoby na przetrwanie upałów. xo









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...