Pudełko pełne radości, czyli Joybox luty 2015


Od jakiegoś czasu obserwuję zarówno beGlossy, jak i Shinybox, i zastanawiałam się, które pudełko zasubskrybować... Jednak tak naprawdę nie byłam do końca przekonana, czy warto wydać 50 zł na kupowanie kota w worku i jakoś nie mogłam się zdecydować... Oglądając filmiki z openboxami na youtube zauważyłam, że często w tych pudełkach znajdujemy produkty, które nie do końca są nam potrzebne, albo pudełka są po prostu słabe (do tego nie mamy wpływu na to, co kupujemy), aż wreszcie przez przypadek na Instagramie usłyszałam o Joybox'ie, nowości na polskim rynku (pierwsza edycja odbyła się w grudniu 2014 roku). Ucieszyłam się tym bardziej, że Joybox wychodzi co dwa miesiące (a nie co miesiąc, jak glossy czy shiny), widzimy przed zakupem wszystkie 6 pełnowymiarowych produktów, które wchodzą w skład pudełka, oraz dodatkowo możemy sobie same (!) wybrać 3 pozostałe produkty (2 miniatury ekskluzywnych kosmetyków plus jeden gadżet, kosmetyk lub kupon zniżkowy). Jak dla mnie idea Joyboxa jest o niebo lepsza od beGlossy czy Shinybox, zatem w lutym zamówiłam swoje pierwsze pudełko i oto przedstawiam Wam jego zawartość (opisy produktów oraz link do pudełka: TUTAJ):


Produkty pełnowymiarowe:
Wibo Tusz do rzęs Boom Boom 11 g 
Jest to maskara zwiększająca objętość rzęs, z silikonową szczoteczką. Muszę przyznać, że jest to jedyny produkt, z którego nie jestem zadowolona, gdyż nie lubię takich tanich (i trochę tandetnie wyglądających) tuszy do rzęs, poza tym recenzje są dosyć kiepskie... Najprawdopodobniej sprezentuję go komuś mniej wymagającemu, kto nie ma tak wrażliwych oczu, jak ja... :)

Delia Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust 
Dermo System 200 ml
Zazwyczaj do demakijażu używam płynów micelarnych, ale myślę sobie, że płyn dwufazowy też może się przydać po mocniejszym mejkapie, także... czemu nie? Chętnie przetestuję...

Tenex Dwufazowy cukrowy peeling do rąk i stóp 130 ml
Bardzo mnie ciekawi ten produkt - uwielbiam peelingi oraz kosmetyki naturalne i organiczne, zatem nie mogę się doczekać, aż użyję go do całego ciała (i stóp) :)

Dove Suchy olejek do ciała Purely Pampering 150 ml
Lubię Dove, a nawilżania ciała nigdy za wiele, więc podoba mi się, że ten produkt znalazł się w Joybox'ie... :)
Le Petit Marseillais Żel pod prysznic 
Biała Brzoskwinia i Nektarynka 250 ml

Żel pod prysznic to coś, co zawsze trzeba mieć w domu w zapasie, a z tej firmy miałam tylko jednorazową saszetkę z jakiegoś czasopisma, więc jestem jak najbardziej na tak i już czekam na okazję do testowania!


Bielenda Masełko do ust Soczysta Malina 15 g
Bielenda to jedna z moich ulubionych polskich firm, bowiem produkuje świetne, naturalne kosmetyki w bardzo przystępnych cenach, a to masełko jest takie apetyczne! Przyda mi się, bo ostatnio borykam się z przesuszeniem ust...
Poza tym wybrałam sobie jeszcze: 


Permanentny eyeliner Lambre - nie wiem, jak to możliwe, ale nie miałam w swojej kosmetyczce eyelinera, a od dłuższego czasu bardzo chciałam się wreszcie nauczyć rysować kreskę (a w zasadzie wyciągać tzw. jaskółkę), więc mam nadzieję, że ten produkt się w tym celu sprawdzi (jest to również produkt pełnowymiarowy :)

oraz dwie miniatury do włosów:


REF Szampon Volume Complex 75 ml - profesjonalny szampon, który ma zwiększać objętość włosów, oraz bazę ochronną do włosów Bumble and bumble 30 ml. Jak już było po faworkach, to trochę żałowałam, że nie wybrałam miniatury kremu kolagenowego marki Thalgo, ale mam nadzieję, że w kolejnej, kwietniowej edycji znajdę równie ciekawe produkty do pielęgnacji skóry twarzy. Liczę również na jakieś lepsze kosmetyki kolorowe w wiosennej edycji pudełeczka Joy...:)


I jak Wam się podoba Joybox? Zamówiłyście też pudełko dla siebie? Jeśli tak, to napiszcie mi koniecznie, jakie kosmetyki wybrałyście, lub jakie produkty Was najbardziej zaciekawiły. Do następnego! xo
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...