Kwiecień plecień #1

Jakoś szczególnie nie przepadam za świętami wielkanocnymi. Zazwyczaj siedzi się przy stole i je, i to dużo za dużo ciężkostrawnych rzeczy, a potem człowiek wraca do pracy parę kilo cięższy, i z ogromnymi wyrzutami sumienia... Niestety tak w tym roku wyglądało to u mnie. Tak czy siak, postanowiłam się jednak ogarnąć, wziąć do roboty i zacząć myśleć o nowym sezonie, a co za tym idzie szukać inspiracji i kompletować wiosenną garderobę... Dosyć mam już kurtek, szalików i czapek, oraz tej paskudnej zimowej aury... Jeśli tak jak ja, tęsknicie już za wiosną, zapraszam Was na nowy cykl na moim blogu: mały fotograficzny pamiętnik, zapis rzeczy, które mi się przydarzyły, bądź zbiór luźnych przemyśleń i inspiracji... Dzisiaj dzień pierwszy - mały foto mix plus moje poświąteczne przemyślenia i wiosenne wietrzenie garderoby.


DZIEŃ 1: LANY PONIEDZIAŁEK
Wieczorem w lany poniedziałek stwierdziłam, że totalnie nie mam się w co ubrać, i  w związku z tym zrobiłam mały przegląd szafy + porządki w garderobie. Cały proces rozpoczęłam od przeglądu starych numerów moich ulubionych magazynów modowych, a następnie przejrzałam i uporządkowałam wszystkie ciuchy i dodatki. W rezultacie uzbierała mi się cała sterta rzeczy, których nie noszę albo w które się nie mieszczę, więc myślę sobie, że najwyższa pora wystawić aukcje w Internecie lub powymieniać się ciuchami ze znajomymi... Przy okazji zrobiłam też małe przemeblowanko; tym razem komoda MALM na bieliznę stanęła po przeciwnej stronie, bliżej łóżka... :)

A Wam jak minęły święta? Udało Wam się nie przytyć i bez szwanku powrócić do rzeczywistości?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...