Roślinne wygładzanie ciała z Tołpą

Witajcie! Dzisiaj opowieści o wiosennym wygładzaniu ciała ciąg dalszy; w ostatnim wpisie pisałam o moim ulubionym peelingu wygładzającym, natomiast dzisiaj mam dla Was recenzję antycellulitowego kremu-żelu wygładzającego marki Tołpa z serii green cellulit, który nabyłam w Biedronce za 20 zł (!). Jeżeli jesteście ciekawe, co o nim myślę, to zapraszam do dalszej lektury.


Zalety
  • opakowanie: poręczna, półprzezroczysta tuba z zamykaniem na klik u dołu (dodatkowy plus za błyskotliwy opis produktu na opakowaniu) 
  • skład: roślinne składniki aktywne (werbena, goździkowiec, kwiaty czarnego bzu), 0% alergenów, PEG-ów, sztucznych barwników, silikonów, parabenów, etc.
  • konsystencja: lekka, kremowo-żelowa, znacznie ułatwia aplikację kosmetyku
  • szybko się rozsmarowuje i wchłania w skórę, nie pozostawiając tłustego filmu
  • zapach: bardzo przyjemna i zmysłowa mieszanka ziół i kwiatów
  • delikatny i hipoalergiczny krem
  • działanie: skutecznie ujędrniający produkt, który widocznie napina i  wygładza skórę. 

Wady
  • jak to zazwyczaj bywa w przypadku produktów antycellulitowych, które należy stosować systematycznie (2 razy dziennie), krem szybko się kończy, pomimo dość sporej tuby o pojemności 200 ml
  • niektórym osobom może przeszkadzać lepka warstwa, jaką kosmetyk zostawia na skórze, mnie to jednak zupełnie nie przeszkadzało.
Moja ocena
Jeśli mam być z Wami szczera, to w działanie antycellulitowe kremów nie wierzę. Jednak używam produktów na cellulit celem wygładzenia, napięcia i ujędrnienia skóry. Zauważyłam, iż ten produkt właśnie tak działa na moją skórę przy regularnym stosowaniu (gdy mam czas, to smaruję nim uda, pośladki i brzuch rano i wieczorem). Póki co, jestem z tego produktu bardzo zadowolona i zamierzam nabyć kolejne opakowanie, aby podtrzymywać osiągnięte dotychczas efekty (gładkiej niemowlęcej pupki ;). Jestem bardzo na tak i gorąco Wam ten produkt polecam. xo
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...