Oh! So beautiful, czyli beGLOSSY maj 2016

Wczorajsze beGLOSSY tak mnie rozczarowało swoją zawartością, że tuż po otwarciu cisnęłam pudełko w kąt, zapomniałam o nim i dopiero dzisiaj zrobiłam drugie podejście, specjalnie dla moich czytelniczek, które czekają na openbox'y. Jednak po ostatniej zacnej edycji, będzie bardzo lapidarnie i bez zachwytów :/


W zasadzie, w majowym pudełku znalazłam tylko jeden produkt pełnowymiarowy, który wykorzystam i jest to Pudrowo-matująca mgiełka w sprayu Pore&Matt Control marki EFEKTIMA (100 ml). Przyciągałam od jakiegoś czasu mgiełkę w pudełku, ale nawilżającą. No nic, taka też może się przyda na lato, także produkt mimo wszystko ciekawy. Nie mam pojęcia, ile kosztuje i gdzie można ją kupić, ale będę wdzięczna za podpowiedzi.


Niestety, poza mgiełką, w mojej wersji pudełka znalazły się niezbyt ciekawe produkty pełnowymiarowe. Kolejnym kosmetykiem jest bowiem lakier do paznokci (kolor nr 934) marki COLOR CLUB, o pojemności aż 15 ml. Dla mnie to zdecydowanie za dużo, produktu nie zużyję, gdyż mam już kilka podobnych nudziaków w kolekcji, zatem pewnie podaruję komuś w prezencie... 


Ostatnim produktem pełnowymiarowym jest... UWAGA: saszetka jednorazowego użytku, w której znajduje się Maska do stóp regenerująco-odprężająca SHEFOOT (10 ml). Markę lubię, miałam już kilka ich produktów, ale ten kosmetyk to jakaś kpina, użyję raz, wyrzucę i pewnie zapomnę. LOL albo ŻAL, sama nie wiem, jak o tym myśleć.


Następnie dwie miniatury: VICHY Mleczko-serum do ciała Ideal Body (30 ml) oraz CHARMINE ROSE Beta-Hypo Cream SPF30 (15 ml). Ok, kosmetyki może i fajne, ale takie pojemności starczą mi zaledwie na użycie parę razy, co moim zdaniem jest za mało, by wyrobić sobie zdanie o produkcie. 



Na osłodę lub na złagodzenie wkurzenia, beGLOSSY dorzuciło nam do pudełka prezent w postaci kuponów rabatowych (do Golden Rose i BingoSpa), próbki kremu ochronnego do twarzy z SPF50 Farmona oraz perfum CALVIN KLEIN CK2 (1,2 ml). Ok, lubię zniżki i markę CK, ale takie próbki to się dostaje gratis do zakupów w Douglas'ie albo nawet w czasopismach. Tak czy inaczej, dupa blada... :/



Jest to moje czwarte pudełko z pakietu 6-miesięcznego i jak dotąd, najsłabsze. Przykładowo, wiosenne pudełko Joybox, za te same pieniądze, jest po brzegi wypchane produktami pełnowymiarowymi, więc beGLOSSY w tym miesiącu to po prostu porażka. Jeśli mam być szczera, to jestem rozczarowana i zła. Liczę po cichu na to, że w czerwcu się poprawią. I tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami. Do następnego, xo
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...