Ale szmata! - GLOV Quick Treat

Dokładnie rok temu opublikowałam swoje pierwsze przemyślenia po zapoznaniu się z mini rękawiczką do demakijażu GLOV Quick Treat (dostałam ją w pudełku Joybox w kwietniu 2015), natomiast dzisiaj zapraszam Was na update po zużyciu już trzech czy czterech egzemplarzy tej małej, ale jakże sprytnej szmatki...




GLOV Quick Treat to nowoczesny produkt, który umożliwia demakijaż tylko z użyciem wody, bez jakichkolwiek kosmetyków typu żel, mleczko, tonik czy płyn micelarny. Tak naprawdę cały demakijaż polega na tym, aby zmoczyć rękawiczkę, przyłożyć do oczu lub twarzy i zmyć makijaż. Potem wystarczy produkt uprać za pomocą szarego mydła lub delikatnego szamponu i wysuszyć, a wszystko to za sprawą specjalnie zaprojektowanych w tym celu mikrowłókien*! Być może, dla niektórych zabrzmi to jak chwyt marketingowy, ale musicie mi uwierzyć, że to naprawdę działa i zmywa nawet mocny makijaż (co widać na zdjęciu poniżej), i to już przy pierwszym przetarciu.



*Więcej info na stronie producenta glov.co.

Zalety szmatki:
  • jest mała, lekka i dyskretna, bez problemu zmieści się w najmniejszej torebce czy kosmetyczce, przez co zawsze możemy ją mieć przy sobie w pogotowiu
  • jest łatwa w użyciu (wystarczy nam ciepła woda, by za jej pomocą zmyć makijaż lub tylko dokonać poprawek w ciągu dnia) 
  • doskonale sprawdza się w podróży, na imprezie lub w pracy, bowiem nie wymaga użycia dodatkowych produktów, takich jak płyny do demakijażu czy waciki
  • jest hipoalergiczna, a zatem będzie świetną alternatywą dla osób o bardzo wrażliwej skórze i/lub oczach
  • starcza na 3 miesiące codziennego stosowania, potem ze względów higienicznych należy ją wymienić na nową
  • szmatka jest niedroga (14,90 zł), ale często pojawia się w boxach kosmetycznych, przez co ja nawet nie muszę się za nią rozglądać - miałam już 3 egzemplarze z pudełek Joybox i beGLOSSY, natomiast jeden dostałam na stoisku marki GLOV podczas konferencji Meet Beauty w Warszawie
  • szmatki GLOV są coraz łatwiej dostępne w polskich drogeriach i perfumeriach - widywałam je już w Sephorach oraz ostatnio także w Hebe.
Minusy szmatki:
  • pocieranie szmatką oczu nie należy do najprzyjemniejszych doznań - jakby nie było, trzeba nią chwilkę oko pocierać, a i tak do usunięcia makijażu całej twarzy lepsza z pewnością będzie większa wersja; z tego też względu nie używam szmatki codziennie, ale raczej na specjalne okazje lub w dniach, gdy moje oczy wykazują szczególną wrażliwość i są podrażnione (np. podczas pylenia traw)
  • dogłębne i porządne wypranie szmatki (zwłaszcza po usunięciu mocniejszego mejkapu) wymaga jednak użycia szarego mydła albo dobrze oczyszczającego szamponu - u mnie nie sprawdziło się np. zwykłe mydło w płynie, ale za to żel do mycia twarzy marki Biolaven czy jakiś delikatny, lecz dobrze oczyszczający szampon były idealnym rozwiązaniem.


Myślę sobie, że GLOV Quick Treat to świetny gadżet na imprezy typu wesele, weekendowe wypady, nieplanowany nocleg poza domem oraz na plażę; taki produkt na tzw. "czarną godzinę", gdy pod wpływem emocji czy wody make-up nam się rozmaże i trzeba szybko i dyskretnie dokonać małych lub większych poprawek. Będzie też dobrym produktem zastępczym do codziennego demakijażu dla wrażliwców, aczkolwiek ja lubię mieć tę małą szmatkę w łazience czy szufladzie w razie kataklizmu pt. "O rany! skończył mi się płyn micelarny, jak to się mogło stać?". Przyznam Wam się również do tego, iż stare szmatki GLOV wykorzystuję do przemywania oczu mojego psiaka (rasy shih-tzu) i w tej roli też sprawdzają się genialnie, bowiem są skuteczne i bardzo łagodne dla pupila. 

Uważam, iż GLOV Quick Treat to produkt godny uwagi, aczkolwiek jestem też bardzo ciekawa większej wersji, czyli tzw. szmaty "On the go"... :

Dajcie znać, czy miałyście już do czynienia z demakijażem za pomocą GLOV i co o tym sądzicie. Pozdrawiam i do następnego! xo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...