Laboratorium Pilomax: szampon i odżywka do włosów farbowanych ciemnych

Odkąd udało mi się zapuścić włosy (na razie z krótkich do półdługich), diametralnie zmieniło się moje podejście do pielęgnacji włosów. Gdy były krótkie, wystarczył mi szampon i szybkie wysuszenie suszarką. Gdy wreszcie mam o co dbać, z ogromną przyjemnością wcieram w kosmyki wszelkiego rodzaju odżywki, maski, a nawet sporadycznie olejki. Mimo, iż mam włosy tłuste u nasady, to nie wyobrażam sobie pominąć odżywki po umyciu włosów szamponem. Zwracam ogromną uwagę na włosy, ich pielęgnację i nawilżanie końcówek. Gdy podczas drugiej edycji Meet Beauty w Warszawie była okazja poddać się badaniu trychologicznemu na stoisku Laboratorium Pilomax, od razu ustawiłam się w kolejce. Muszę się przyznać, że było to dla mnie nie lada przeżycie, a zdjęcie skóry głowy dało mi bardzo dużo do myślenia. Po badaniu trafiło do mnie kilka produktów, dopasowanych do stanu i potrzeb mojej skóry i włosów, i właśnie dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o pierwszych dwóch kosmetykach tej marki, które właśnie dobiły dna - jest to szampon i odżywka do włosów farbowanych ciemnych. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak sprawdziły się u mnie, zapraszam do dalszej części posta...



Krok 1. Szampon do codziennej pielęgnacji 
włosów farbowanych ciemnych.
- nawilżenie
- zdrowy połysk

Szampon znajduje się w poręcznej plastikowej tubie o pojemności 70 ml. Tubka jest wykonana z miękkiego, nieprzezroczystego plastiku i jest wyposażona w bardzo praktyczne zamykanie typu klik. Zaletą opakowań jest fakt, iż możemy dozować odpowiednią ilość szamponu czy odżywki i nic nam się nie wylewa. Minusem natomiast jest to, iż nawet pod światło nie widać, ile jeszcze zostało nam produktu w opakowaniu, zaś tuba jest dosyć mocno "napompowana" powietrzem, i do samego końca trzyma fason (przez co też ciężko wyczuć ilość kosmetyku w opakowaniu). Kolejnym minusem opakowania jest również fakt, iż oprócz sposobu użycia i listy składników, producent poskąpił nam bardziej szczegółowych informacji o właściwościach kosmetyku czy jego działaniu (wiemy tylko, że szampon ma nam nadać wspomniane wcześniej nawilżenie i zdrowy połysk), ale być może pełnowymiarowe (200 ml) opakowania trochę się różnią...

Szampon ma postać niezbyt lejącego i rzadkiego, przezroczystego płynu o lekko brązowym zabarwieniu i dosyć intensywnym, ziołowym zapachu. Pomimo aplikowania naprawdę niewielkiej ilości (tj. 1/2 łyżki), szampon bardzo mocno się pieni i dogłębnie oczyszcza włosy oraz skalp. Moje włosy z reguły bardzo się plączą, więc bez zastosowania odżywki, po samym szamponie są trochę sypkie, takie wręcz "szorstkie" w dotyku i strasznie poplątane - nie byłabym w stanie ich rozczesać, nawet z pomocą Tangle Teezer'a. Na szczęście, drugim krokiem mycia i pielęgnacji jest odżywka z tej samej serii, ale o niej za chwilę. Niewątpliwym atutem szamponu jest obiecywany przez producenta "zdrowy połysk" - po szamponie włosy faktycznie się błyszczą i kolor tak łatwo się nie wypłukuje, aczkolwiek w moim odczuciu kosmyki zyskują jakieś takie lekko rude refleksy, co nie do końca mi się podoba.



Plusy i minusy: 

+ poręczna butla z praktycznym zamykaniem typu klik
+ szampon dobrze oczyszcza włosy
+ nie zawiera parabenów, silikonów, SLS czy SleS
+ nadaje połysk włosom i chroni kolor

- niezbyt przyjemny, mocno ziołowy zapach
- plącze włosy.

Moja ocena: 4/6.

Szampon możecie kupić TUTAJ w cenie 22/200 ml. Więcej info znajdziecie na stronie producenta. 

Krok 2. Odżywka do włosów farbowanych ciemnych do stosowania po każdym myciu.
- pogrubienie
- wygładzenie

Odżywka znajduje się w identycznym opakowaniu, co szampon, ma jednak zupełnie inną konsystencję (gęsty, perłowo-biały krem) i zapach (ten, na szczęście, jest bardzo przyjemny, mimo iż trochę sztuczny, coś a'la Dove czy Nivea). Odżywki używamy po każdym myciu; nakładamy jej dwa razy więcej, niż szamponu (tj. 1 łyżka), zostawiamy na 1-3 minuty, a następnie spłukujemy. I to właśnie z tego duetu odżywka jest moim ulubionym produktem. Dzięki niej, moje włosy nie tylko przyjemnie pachną, ale cudownie się rozczesują, po regularnym stosowaniu przez ok. miesiąc, są grubsze, mocniejsze, końce wygładzone i lepiej nawilżone oraz, co dosyć dla mnie istotne, ładnie się układają. Odżywka jest również dużo bardziej wydajna niż szampon, myślę, że powinna mi jeszcze wystarczyć na kilka aplikacji (tyle, że już z innym szamponem). Produkt godny uwagi, więc być może jeszcze kiedyś do niej wrócę...



Plusy i minusy: 

+ poręczna butla z praktycznym zamykaniem typu klik
+ odżywka jednocześnie pielęgnuje i pogrubia włosy
+ znacznie ułatwia rozczesywanie włosów
+ zawiera m.in. glicerynę, keratynę, pantenol i wyciąg ze skrzypu polnego
+ nie zawiera parabenów, silikonów, SLS
+ bardzo ładnie pachnie

- moim zdaniem, minusów brak.

Moja ocena: 6/6.

Odżywkę możecie kupić TUTAJ w cenie 23 zł/200 ml. Więcej info znajdziecie na stronie producenta. 



Podsumowując, jest to moje pierwsze starcie w produktami marki Pilomax. Szampon nie do końca mnie zachwycił, natomiast odżywkę oceniam bardzo pozytywnie i gorąco Wam ją polecam - moje włosy dzięki niej nie tylko łatwiej się rozczesywały i ładnie układały, ale też były wyraźnie grubsze i mocniejsze, natomiast końcówki wygładzone i nawilżone. 

Znacie kosmetyki do włosów tej marki? Co szczególnie polecacie?

* Dziękuję marce Laboratorium WAX Angielski Pilomax za kosmetyki do testów.

Oba produkty możecie kupić w zestawie (aktualnie w promocji, 36 zł zamiast 45 zł) na stronie sklepu Pilomax TUTAJ.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...