BEAUTY FESTIVAL, czyli beGLOSSY lipiec 2016

Pudełko czerwcowe beGLOSSY o nazwie Skin Factory okazało się dla mnie trochę oszukane i praktycznie bezużyteczne (zawierało głównie miniaturki, kolejną już mini-rękawiczkę do demakijażu GLOV, pełnowymiarowy szampon do włosów Sessio oraz prezent VIP-błyszczyk L'Ambre w totalnie nie moim kolorze). Pudełko przyszło do mnie akurat w moje urodziny, więc nie chciałam się denerwować i po prostu schowałam je do szuflady, nawet nie pokazując Wam jego zawartości. W tym miesiącu jednak wracam do Was po przerwie z openbox'em najnowszej, lipcowej edycji beGLOSSY - tym razem jest to pudełko nawiązujące do popularnych w okresie letnim festiwali o bardzo przyjemnej nazwie Beauty Festival



1. AUSSIE Suchy szampon do włosów Festival Fresh; 17 zł/180 ml.

Suchy szampon zawsze chętnie przetestuję. O tej marce słyszałam niezbyt pochlebne opinie, ale mimo to jestem ciekawa i chcę się przekonać sama. Spoko produkt, z pewnością wykorzystam...


2. CATRICE Lakier do paznokci w odcieniu 18 Bloody Mary To Go; 10,50 zł/10 ml.

Mam w domu wystarczającą ilość lakierów, tym bardziej w kolorze czerwonym, więc chyba podaruję go bliskiej osobie...


3. YASUMI Krem do twarzy z kwasem laktobionowym Lactobionic Acid Cream; 125 zł/50 ml - tutaj mamy wersję 30 ml

Markę YASUMI lubię głównie za moje ukochane gąbki Konjac oraz cukrowe peelingi do ciała, ale ten krem też wydaje mi się bardzo ciekawy. Z pewnością wypróbuję go dopiero jesienią (wtedy zazwyczaj stosuję kuracje i produkty z kwasami), gdy już przestanę chronić twarz filtrem SPF50...


4. EFEKTIMA Masło do ciała Shea Miracle; 16 zł/250 ml - tutaj mniejsza wersja 

Mam w domu mnóstwo balsamów i maseł do ciała... ale mimo to, jestem ciekawa tej marki. Małe opakowanie przyda się na wyjazd i pachnie dosyć przyjemnie. OK.


6. EUBOS Krem do rąk (ok. 25 zł/70 ml) i balsam do stóp (30 zł/100 ml)  - miniaturki

Takie mini wersje mogą mi się przydać do podróżnej kosmetyczki na wyjazdy weekendowe lub nawet na tygodniowy urlop, więc z pewnością wykorzystam. Przynajmniej mój bagaż będzie mniej ważył, a takie kosmetyki to mój must-have. Marki Eubos nie znam, ale są to dermokosmetyki do skóry wrażliwej, bez barwników, emulgatorów PEG i oleju mineralnego, także powinny sprawdzić się dobrze...


* PREZENT: CLEAN HANDS Antybakteryjny żel do rąk; 3,29 zł/30 ml

Taki żel zawsze warto mieć w torebce czy samochodzie. Aktualnie używam cudnie pachnącego żelu od Bath & Body Works, ale ten dam mężowi do samochodu - z pewnością mu się przyda.


Lipcowe pudełko beGLOSSY Beauty Festival oceniam całkiem pozytywnie, o niebo lepiej niż dwie poprzednie edycje. Poza lakierem do paznokci, wykorzystam wszystkie produkty. Jest to już moja ostatnia edycja z pakietu 6-miesięcznego. Szczerze powiedziawszy, trochę żałuję, że nie wzięłam pakietu tylko na 3 miesiące. Pierwsze trzy pudełka były bardzo ok, natomiast trzy ostatnie o wiele słabsze. Wiadomo, w przypadku beGLOSSY jest to istna loteria i nigdy nie wiadomo, co się trafi. Przekonałam się, że takie pudełka niespodzianki (czytaj: kupowanie kota w worku) to jednak nie moja bajka - zbyt często czułam się nimi po prostu rozczarowana i zła (oczywiście głównie na siebie, że zmarnowałam ciężko zarobione pieniądze na rzeczy, których nie wykorzystam lub nie potrzebuję). Zdecydowanie wolę pudełka w stylu JoyBox, Trendy Glam Box czy zestaw ELLE od Burda Media, w których widzimy zawartość i w cenie 49 zł mamy o wiele więcej ciekawych produktów do przetestowania. Jeśli takie pudełko mi się podoba, kupuję je okazjonalnie, a jeśli dana edycja niezbyt mnie interesuje, po prostu odpuszczam i oszczędzam pieniądze. 



Dajcie znać, jakie jest Wasze zdanie na temat lipcowej edycji beGLOSSY oraz czy zamawiacie jakieś boxy subskrypcyjne... Pozdrawiam cieplutko i do następnego! xo
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...