Zima na paznokciach

Po pierwszym śniegu w tym sezonie zostały mi tylko cztery malutkie, puszyste śnieżynki... na paznokciach. Dawno nie było u mnie wpisu z manicure, ale na szczęście Mariola z bloga Praktycznie kosmetycznie zmobilizowała mnie, by wziąć udział w akcji wspólnego blogowania. Tak się składa, że tematem dzisiejszego wyzwania jest zdobienie paznokci, a zatem bez zbędnych wstępów zapraszam Was na pierwszy w tym roku zimowy manicure...



Śnieżynka krok po kroku (wersja fast dla leniwych):

1. Standardowo, zaczynamy manicure od przygotowania płytki (piłujemy paznokcie, polerujemy płytkę, odsuwamy skórki patyczkiem itd.).

2. Nakładamy bazę (ja akurat ten etap pominęłam), a następnie dwie warstwy lakierów w wybranych przez siebie kolorach - ja zdecydowałam się na paznokcie w kolorze ciemnej czerwieni oraz dwa środkowe z kolorze niebieskim, ozdobione białym płatkiem śniegu. Moim zdaniem, do tego typu efektów najlepiej sprawdzają się specjalne naklejki bądź płytki, ale ja aktualnie żadnych w domu nie posiadam, więc zdecydowałam się na narysowanie śnieżynek białym lakierem przy użyciu drewnianego patyczka (równie dobrze można wykorzystać specjalną sondę lub wykałaczkę). Najpierw rysujemy kropeczkę w środku, potem dodajemy stopniowo kreseczki dookoła, oczywiście zgodnie z naszą inwencją i poczuciem estetyki ;)

3. Po wyschnięciu lakierów, całość pokrywamy utwardzaczem. Gotowe!

Do wykonania tego manicure użyłam następujących produktów:
  • Lakier ESSIE w kolorze niebieskim (odcień nr 861 Hide & Go Chic)
  • Lakier ESSIE w kolorze białym (odcień White Page z kolekcji "Jedwabiste akwarele")
  • Lakier Ingrid Cosmetics, ESTETIC w kolorze czerwieni (odcień nr 286)
  • Nano Ceramic Top coat INDIGO (zapodział się gdzieś w trakcie wykonywania fotek)
  • Mirra Nail Serum INDIGO - Olejkowe serum do skórek i paznokci  
  • Drewniany patyczek NeoNail



Jeśli mam być szczera, to z efektu nie jestem do końca zadowolona. Z daleka całość prezentuje się nawet ładnie, jednak biały Essiaczek okazał się dosyć krnąbrnym współpracownikiem. Niebawem zamierzam jeszcze popróbować innych zdobień i efektów (chodzi za mną na przykład sweterkowy manicure, tzw. knit nails), i jest wielce prawdopodobne, że odważę się wreszcie poromansować trochę z hybrydami - a co! :)



Dajcie znać, jakie paznokcie królują u Was zimą i jakie zdobienia lubicie najbardziej! 


*Wpis powstał w ramach akcji wspólnego blogowania 
pod nazwą "My się zimy nie boimy!". 
Koniecznie zajrzyjcie też do Marioli oraz do Anetki! xo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...