Nowy rok, nowe zapachy

Wraz z nadejściem Nowego Roku w moim domu i kosmetyczce zagościło kilka nowości zapachowych - mam tu na myśli zarówno świece zapachowe, jak i perfumy. Część tych produktów to prezenty gwiazdkowe (ode mnie dla mnie) i jednocześnie spełnienie mojego małego marzenia o niszowej i luksusowej marce Jo Malone, natomiast część to łupy przywiezione z galerii w Zakopanem. Jeśli jesteście ciekawi, czym u mnie pachnie w Nowym Roku, to serdecznie zapraszam na przegląd.


JO MALONE LONDON

Jo Malone to marka, do której od dłuższego czasu wzdychałam ze względu na estetykę i hype na Instagramie. Niestety, w moim Douglas'ie nie ma tej marki, dlatego tak długo nie było mi dane powąchać i wypróbować tych zapachów (a do Katowic czy Krakowa mi ostatnio nie po drodze). W końcu stwierdziłam, że zaryzykuję i wybiorę sobie zapachy po opisach na stronie perfumerii, korzystając z rabatu -20%. Zdecydowałam się na perfumy Nectarine Blossom & Honey w mniejszej objętości oraz małą świeczkę o zapachu Blackberry & Bay, mimo iż cenowo kompletnie się nie opłacają. Mały flakon perfum (tj. 30 ml) kosztuje bowiem 250 zł, mini świeczuszka około 120 złotych, natomiast duże pojemności odpowiednio 500 zł i 200 zł. Przyznam Wam się szczerze, że już po zamówieniu miałam lekkiego kaca i pomyślałam sobie, że chyba mnie pogięło, aby zamawiać zapachy niszowe i raczej z wyższej półki cenowej w ciemno, ale na szczęście miałam spory rabat i zapachy naprawdę mi podpasowały. Gratis do zamówienia dostałam miniaturkę perfum English Pear & Freesia, który w ogóle nie przypadł mi do gustu (całe szczęście, że się na niego nie zdecydowałam). 


Nectarine Blossom & Honey Cologne zaskoczyła mnie swoją świeżością i intensywnością. Wyczuwam w niej głównie nuty cytrusowe i niestety trochę ubolewam nad faktem, że nie czuję słodkości miodu. Jednak najczęściej mieszam ten zapach ze słodkimi wodami AVON Attraction lub Luxe (o których przeczytacie nieco niżej) i jak dla mnie jest idealnie. Zapach jest nietuzinkowy i trzyma się cały dzień, a nawet i dłużej (na tkaninach do kolejnego prania, serio!). Z kolei świeca jest bardzo delikatna i pachnie równie świeżo, głównie jeżynami i liściem laurowym. Póki co, wypala się ładnie i nie dymi, no i prezentuje się naprawdę bardzo elegancko. Żałuję tylko, że nie wzięłam większego rozmiaru. 


Jeśli znacie produkty marki Jo Malone, dajcie mi koniecznie znać, 
co Wam się podoba i co ewentualnie polecacie wypróbować.

DOMKOVE.PL

Będąc przed Sylwestrem w galerii na Krupówkach, znalazłam fajny sklep o nazwie "Polscy Projektanci" z ubraniami i kosmetykami mało znanych polskich marek. W sklepie skusiłam się tylko na naturalną sojową świecę Liść aloesu marki domkove.pl. Jeśli mam być szczera, to design (zwłaszcza ta czarna zakrętka od słoika) nie powala, ale zależało mi na w 100% naturalnym wosku sojowym i większej pojemności za niewygórowaną cenę (świeca kosztowała 42 zł, więc moim zdaniem bardzo spoko). 



YVES ROCHER

Wychodząc z galerii, wstąpiłam również do salonu Yves Rocher i nabyłam świeczkę o zapachu czerwonego jabłka z limitowanej świątecznej linii Red Apple. Świeczka jest trochę za słodka i zbyt mdła, ale na zimę w sumie może być.


AVON

Ostatnio przeprosiłam się z Avonem. Mam ogromny sentyment do ich zapachów, ponieważ są bardzo ładne, a przy tym delikatne i w rezultacie nie boli mnie od nich głowa. W tym sezonie postawiłam na zapachy dosyć słodkie i kobiece, czyli Attraction i Luck. Pierwszy z nich, jeżynowo-waniliowy Avon Attraction uwielbiam na co dzień, więc przed świętami dokupiłam sobie kolejny flakon (50 ml wody perfumowanej). Niedawno polubiłam się również z dużo mocniejszym zapachem wody perfumowanej Avon Luck, który stanowi połączenie nut orientalnych z owocami i kwiatami (bergamotka, kwiat jednej nocy, drewno sandałowe). Lubię go łączyć z perfumami Jo Malone, aby dodać im brakującej słodyczy. 


Jak widzicie, tak właśnie umilam sobie tę paskudną, zimową aurę - perfumami oraz świecami zapachowymi. Cały sezon zimowy najchętniej spędziłabym w domu z moimi psiakami, i nic tylko odpalała świece i czytała książki. Dajcie znać, jakie są Wasze sposoby i czy ostatnio kupiliście sobie jakieś nowe pachnidełka. xo

Komentarze

  1. Nie ma jak pachnidla, również czasami wracam do avonowych zapachów 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. ulubieńcem moim są LUCK z AVONU :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku bałam się, że to nie mój zapach, ale potem się w nim zakochałam :) jest to zapach bardzo mocny i trwały!

      Usuń
  3. Mam te świeczkę i mi się podoba jej zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Luck pachniał mi ananasem i cukrem. Wydawało mi się, że jest dość lekki;).
    Ja z Jo Malone muszę sprawdzić wersje w ciemnych flakonach - podobno są o wiele trwalsze niż te w jasnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie lekki, a dla mnie mega mocny i słodki, ale ja ekspertem od zapachów przecież nie jestem ;) Co do ciemnych flakonów, to na pewno są lepsze, ale ja na razie na próbę chciałam tylko 30 ml a są tylko przezroczyste buteleczki.

      Usuń
  5. Moim ostatnim ulubionych zapachem jest Enduring Glow od Jennifer Lopez :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Avon Luck. ZAvonu uwielbiam Little Black Dress :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako KK miałam kiedyś próbki, ale chyba nie był to zapach dla mnie. Może kiedyś jeszcze spróbuję... ;)

      Usuń
  7. uwielbiam ten zapach z AVON - Luxe ! Kupuje go już od kilku lat i jest po prostu dla mnie idealny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go bardzo polubiłam, myślę, że zostanie ze mną dosyć długo :)

      Usuń
  8. Uwielbiam Jo Malone szczególnie nuty cytrusowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie cytrusowe mi się spodobały, choć brakuje mi tu jednak trochę słodyczy ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...