Praga w pigułce

Praga ma w sobie nieodparty urok - to właśnie tu historia romansuje ze współczesnością, a gotyk, barok i secesja mieszają się z czeskim kubizmem i sztuką XXI wieku. Dla mnie to po prostu istna magia. Pierwszy raz odwiedziłam Pragę w pewien letni weekend 2005 roku, gdy miałam zaledwie 23 lata. Była to objazdówka z grupą dwudziestu Anglików w ramach mojej pierwszej pracy jako tłumacz na obozie językowym. Na szczęście, po mieście oprowadziła nas młodziutka Czeszka, wówczas studentka, z bardzo dobrym angielskim. Jak to zwykle bywa na wycieczce z przewodnikiem, oprowadzono nas po Starówce, zabrano na Most Karola, Zamek Praski i Hradczany, a kończąc na Placu Wacława, gdzie dostaliśmy dwie godziny wolnego na obiad i zakupy. Jeśli mam być szczera, to niewiele z tego pamiętam, bo dzień wcześniej była ostra balanga w największej w Europie Centralnej (5-piętrowej!) dyskotece "Karlovy Lazne", tuż przy moście Karola. Kac był ogromny, niemniej miłość do Pragi pozostała do dziś. Tym razem, po 14 latach, postanowiłam odwiedzić Pragę w nieco inny, znacznie dojrzalszy sposób i postawiłam przede wszystkim na miejsca związane z kulturą i sztuką: chciałam zwiedzić nie tylko typowe zabytki i atrakcje turystyczne, ale również Muzeum Narodowe, kilka galerii ze sztuką współczesną, muzeum kubizmu oraz zobaczyć Pragę śladami Franza Kafki. W dzisiejszym wpisie postaram się Wam pokazać Pragę w pigułce.



Zacznę od tego, że zatrzymaliśmy się w Hotelu Astoria, przy ul. Rybnej 10, który serdecznie Wam polecam. Po pierwsze, ma bardzo przystępne ceny za nocleg. Po drugie, stąd jest rzut beretem na Starówkę. W zasadzie, byliśmy w samym centrum Pragi i zwiedziliśmy wszystko "z buta" - w życiu nie wyrobiłam 30 tysięcy kroków w ciągu jednego dnia! Poza tym, pokoje były bardzo ładne i schludne, śniadania bardzo smaczne (wybór jedzenia odpowiedni dla każdego) i, pomimo lokalizacji w samym centrum, było bardzo cicho i spokojnie. Przy kolejnej wizycie w Pradze, na pewno wrócę do Hotelu Astoria, ale już nie poprzez Booking, bowiem ceny zaprezentowane na tym portalu są nieco niższe niż realna kwota pobrana z konta. 

Stare Miasto było zaledwie 5 minut spacerem od naszego hotelu, a stąd mieliśmy już chwilkę do Mostu Karola, z którego wieczorem rozciąga się niezwykle romantyczny widok na Hradczany i Zamek Praski. Przy Starówce znajduje się m.in. słynny zegar astronomiczny Orloj oraz kilka ciekawych muzeów i galerii sztuki, w tym Muzeum Alfonsa Muchy czy Muzeum Kubizmu w Domu Czarnej Matki Bożej, na które niestety brakło nam już czasu. Jest to też świetna miejscówka, jeśli chodzi o sklepy z pamiątkami, małe galerie z wyrobami ceramicznymi czy szklanymi oraz liczne restauracje i knajpy z piwem. Mnie osobiście czeska kuchnia i knedle nie dziwią (wiele razy jeździłam do Czech z rodzicami w dzieciństwie), zatem odwiedziłam głównie włoskie restauracje. 


Stare Miasto (w tym Ratusz) 







Zegar astronomiczny Orloj

Most Karola





Restauracja u Zlateho Stromu


Knajpa z włoską kuchnią tuż przy Moście Karola, obok znajduje się hotel o tej samej nazwie. Jedzenie było przepyszne, ale opinie w necie mają fatalne - ponoć obsługa lekceważy klientów (ja na szczęście tego nie doświadczyłam), a poza tym jest tam cholernie drogo i obsługa sama dolicza ok. 12% napiwków do rachunku - muszę przyznać, że to niestety prawda - za kolację dla 2 osób przyszło nam zapłacić 693 Kc zamiast 616! Oczywiście, z tego względu w restauracjach w Pradze napiwków już nie dawaliśmy.



Jedna z licznych Absintherie w Pradze


Pub i Restauracja John'a Lennon'a


Mala Strana, Widok na Hradczany i Zamek Praski







Podczas tegorocznej wycieczki bardzo zależało mi również na spacerze po Złotej Uliczce, która zdaniem wielu turystów jest przereklamowana i droga. Nie obchodziło mnie to, ale na szczęście dotarliśmy tam o godzinie 18:15, kiedy to bramki były już otwarte (wstęp gratis!), tłumy turystów znacznie się przerzedziły, i można było sobie spokojnie zrobić zdjęcia czy wejść do środka niektórych domków, np. domu pod numerem 22, w którym żył Franz Kafka. Jak dla mnie, Złota Uliczka, choć tak krótka, jest przepiękna i pełna uroku, wprost bajkowa, zresztą zobaczcie zdjęcia i oceńcie sami. Być w Pradze i nie odwiedzić Złotej Uliczki to grzech. Poza tym, jak widać na załączonych obrazkach, zobaczyłam prawie wszystkie atrakcje turystyczne i zabytki tego wspaniałego miasta w zaledwie 3 dni.

Złota Uliczka





Certovka (Czarci Potok)


Pałac i Ogrody Wellenstein'a




 Ściana John'a Lennon'a



Panorama Pragi z dachu Tańczącego Domu



Ruchoma Głowa Franza Kafki




Synagoga Jeruzalemska (Jubileuszowa)



Ulica Paryska z luksusowymi butikami




Muzeum Narodowe przy Placu Wacława 



Brama Prochowa i Miejski Dom Reprezentacyjny


Dajcie znać, czy byliście kiedyś w Pradze i ewentualnie co Was najbardziej zachwyciło. 
Do usłyszenia w kolejnym poście, w którym zabiorę Was do muzeów i galerii sztuki, 
które udało mi się odwiedzić podczas mojego ostatniego pobytu w Pradze. xo

Komentarze

  1. Praga jest naprawdę piękna :D Jeśli będę miała taką okazję to chętnie tam pojadę :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna marzy mi się wyjazd do Pragi. Na pewno to zrealizuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie tam, ale jedzenie jakoś nie kusi. Dziwne że sami doliczają sobie napiwek..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest niestety największy minus Pragi; generalnie, strasznie tam drogo w restauracjach :/

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)