Guillaume Musso "Zjazd absolwentów"

Guillaume Musso to obecnie najbardziej popularny francuski pisarz na świecie. Jest autorem kilkunastu bestsellerów i wcale mnie to nie dziwi. Jego styl oraz język wywołują na mnie niesamowite wrażenie, a każda kolejna powieść wydaje mi się lepsza od poprzedniej. Jakiś czas temu zakochałam się w "Central Parku" i "Apartamencie w Paryżu", natomiast najnowszy thriller autora pt. "Zjazd absolwentów", całkowicie mnie zaskoczył. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego, zapraszam do dalszej lektury.


Zarys fabuły
Akcja powieści zaczyna się wiosną 2017 roku na Riwierze Francuskiej, gdzie odbywa się zjazd absolwentów liceum Saint-Exupery'ego. Na imprezę, wprost ze Stanów Zjednoczonych, przybywa główny bohater, Thomas Degalais, oraz jego znajomi z lat szkolnych: Maxime, Fanny, Stephane. Brakuje tylko jednej dziewczyny, Vinci Rockwell, która jako dziewiętnastolatka zaginęła w mroźną zimową noc 1992 roku. Podobno uciekła z profesorem filozofii, z którym miała romans. Tuż po zjeździe absolwentów, jeden z budynków ma zostać zburzony i na tę wieść Thomas i Maxime wpadają w popłoch. Okazuje się, że zabili i zamurowali w jednej ze ścian człowieka. Sytuacja staje się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy Thomasa prześladuje szantażysta. Nie chcę Wam zdradzać, jak rozwinie się sytuacja, kto zabił oraz kto został zabity i dlaczego, ale powiem Wam tylko, że jest naprawdę ciekawie i nieprzewidywalnie. Nieoczekiwane zwroty akcji, mnóstwo komplikacji i tajemnic rodzinnych, nieodwzajemnione miłości oraz fascynujące postaci sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem, zaś na koniec - mówiąc kolokwialnie - szczęka opada do samej ziemi. 

Postaci
Thomas - główny bohater i narrator powieści. Pisarz i indywidualista po czterdziestce, typ samotnika. Z jednej strony jest niezwykle wrażliwy i szlachetny, bez pamięci zakochany w Vince i oderwany od rzeczywistości, a z drugiej strony ukrywa bardzo mroczną tajemnicę. 

Maxime - najlepszy przyjaciel Thomas'a, w szkole był przeciętnym uczniem, ale w dorosłym życiu jest bardzo pracowity i przedsiębiorczy. Homoseksualista, ma męża i dwie córki. 

Vinca - ukochana Thomas'a z liceum; córka francuskiej aktorki i amerykańskiego kierowcy wyścigowego, pochodziła z bogatej rodziny, spędziła 5 lat w Bostonie, po tragicznej śmierci rodziców przeniosła się do Francji i uczyła się w Saint-Ex. Intelektualistka i snobka, rudowłosa piękność, do której wszyscy mieli słabość. Zaginęła w tajemniczych okolicznościach, ale wszyscy utrzymują, że uciekła z nauczycielem filozofii, z którym miała romans.

Fanny - koleżanka Thomas'a, Maxime'a i Vinci ze szkoły, uczyła się pilnie po nocach i głodowała, byle tylko dostać się na studia medyczne. Bez wzajemności zakochana w Thomas'ie.

Stephane - kolega Thomas'a z liceum; dociekliwy, zrzędliwy i wyszczekany dziennikarz, miłośnik polityki i łowca sensacji.

Rodzice Thomas'a - pochłonięci sprawami zawodowymi, chłodni emocjonalnie ludzie. Matka, Annabelle, to dyrektorka liceum, zaś z ojcem Thomas ma niewiele wspólnego.


"W końcu kocha się w partnerze 
przede wszystkim jego tajemnice."
- Guillaume Musso, "Zjazd absolwentów", wyd. Albatros, str. 279.


Moje odczucia
Poza interesującymi postaciami, bardzo podobała mi się lokalizacja. Musso przyzwyczaił nas w swoich powieściach do regularnych wizyt w Nowym Jorku, a tym razem mamy okazję poznać południe Francji i Lazurowe Wybrzeże, czyli świat dzieciństwa pisarza. Poza tym, autor przywołał wspomnienia moich ukochanych lat 90., z charakterystyczną modą oraz najlepszą muzyką tamtej dekady w tle. Opisy Musso sprawiają, jakbym sama wróciła w lata dziewięćdziesiąte, kiedy to chodziłam do podstawówki, a w MTV i radio grali muzykę takich kapel, jak R.E.M., Depeche Mode, U2 czy The Cure. Niektórzy porównują również klimat powieści do "Miasteczka Twin Peaks", natomiast główną damską bohaterkę, Vincę, nazywają "nicejską Laurą Palmer". Ja niestety nie oglądałam tego serialu, więc nie mam porównania. 


"Życie nie idzie prostą drogą, często wchodzi na kręte ścieżki, gdzie podskórnymi wodami płyną pragnienia, których spełnienia wykluczają się wzajemnie (...) 
Byle drobiazg może wywołać katastrofę. Wyszeptane słowo, błyszczące spojrzenie, zapraszający uśmiech - wszystko to może wznieść nas na szczyty albo strącić w przepaść." 
- Guillaume Musso, "Zjazd absolwentów", wyd. Albatros, str. 306.

*
Najnowsza powieść Guillaume Musso "Zjazd absolwentów" to thriller, który totalnie mnie zaskoczył i na pewno zapadnie w pamięć na długo. Po pierwsze, zamiast do Nowego Jorku, Musso zabiera nas na południe Francji, na Lazurowe Wybrzeże. Po drugie, autor przywołuje wspomnienia moich ukochanych lat 90., z niesamowitą muzyką w tle oraz modą, która króluje na wybiegach oraz na ulicach kolejny sezon. Po trzecie wreszcie, wszystkie postaci, fabuła, zwroty akcji i zakończenie totalnie wyrwały mnie z kapci, a po przeczytaniu dosłownie musiałam wyjść na świeże powietrze, by ochłonąć. "Zjazd absolwentów" to niesamowita książka, zupełnie inna od poprzednich powieści autora. Jeśli tak jak ja lubicie Musso oraz dobry kryminał, gorąco Was zachęcam do lektury. 

Autor: Guillaume Musso
Tytuł: Zjazd absolwentów.
Tytuł oryginału: La jeune fille et la nuit.
Wydawnictwo: Albatros
Oprawa: Miękka
Data wydania: 21 lipca 2019
Ilość Stron: 320
Moja ocena: 8/10.

* PS Książkę do recenzji dostarczył serwis Jakkupowac.pl



Dziękuję! 

Komentarze

  1. Nie mam głowy do ksiazek ... przeziebienie robi swoje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję! Też mi ostatnio kiepsko szło, ale z powodu migreny.

      Usuń
  2. Chętnie po nią sięgnę. Moje klimaty, więc myślę że by mi się spodobała!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bdo niej zajrzę. Jeszcze nie miałam przyjemności czytać nic tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie nadrabiaj! W bibliotekach na pewno mają wiele pozycji, ja tak właśnie zaczęłam - nie wiedziałam, czy jego styl pisania mi się spodoba, więc wypożyczyłam wszystko, co mają, teraz zaprzyjaźniona bibliotekarka zawsze daje mi cynk, gdy jest nowy Musso :)

      Usuń
  4. Witam.
    Bardzo fajna recenzja. Czytało mi się przyjemnie oraz zaskoczyłaś mnie takim rozbudowaniem opisów i planem recenzji. Wszystko jest poprawnie napisane oraz opisane, ale nie ma spoilerów czy wprost powiedzenia co się dzieje w książce. Dodatkowo zaciekawiłaś mnie samą książką i pewnie po nią sięgnę jak wygrzebie się ze swoich recenzji. Również podoba mi się przejrzystość i wypunktowanie tekstu oraz przedstawienie postaci, fabuły czy historii. Dzięki takiej przejrzystości i jasności przyjemnie się czyta taki test oraz nie trzeba wracać do innych fragmentów recenzji, a to jest duży plus.
    Pozdrawiam,
    Krakowska Wiedźma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci za miłe słowa oraz cenny feedback. Zazwyczaj mam problem z opisywaniem, o czym jest książka, bo staram się, by nie było spojlerów ;)

      Usuń
  5. Musiałabym kiedyś się zabrać za tego pana. "Znam" jego nazwisko z sieci: opatrzyłam się z nim, wiem, że to pisarz, ale nigdy nie wgłębiałam się w jego twórczość. Może powinnam go wyhaczyć na jakiejś promocji. Pytanie tylko, czy jego książki są w miarę "równe"? Czy na coś trzeba uważać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że warto najpierw przejść się do biblioteki i zapoznać z twórczością Musso bez ryzyka straty pieniędzy. Wszystkie jego książki są pisane w podobnym stylu, zorganizowane w ten sam sposób w rozdziały opatrzone cytatami oraz w podrozdziały. Ja najbardziej lubię jego kryminały, bo nie są zbyt drastyczne i mają ciekawe zwroty akcji. Niektóre powieści są bardziej obyczajowe, niektóre nawet nieco "magiczne", ale z tymi akurat średnio się lubię, więc ich nie polecam ;)

      Usuń
  6. Akurat ta książka autora tak średnio mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jestem ciekawa, która powieść Musso jest Twoją ulubioną.

      Usuń
  7. Bardzo lubię tego autora. To takie dla mnie lekkie powieści, przy tym, co czytam częściej, czyli thrillerach, kryminałach i poradnikach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest akurat kryminał, ale myślę, że na pewno by Ci się spodobał :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...