Podsumowanie Wielkiej Wymiany Książkowej 8

Od kilku lat regularnie, co pół roku, biorę udział w Wielkich Wymianach Książkowych. Tym razem w październiku (6-13.10.2019) odbyła się już ósma edycja, a wszystkie książki już do mnie dotarły, więc przychodzę do Was z podsumowaniem. Jeśli mam być szczera, bardziej zależało mi na pozbyciu się nadmiaru książek anglojęzycznych, których nikt z bliskich nie przeczyta, oraz starych i niechcianych pozycji, które już miały wylądować w koszu na makulaturę. Nie zależy mi na gromadzeniu księgozbioru, ponieważ jestem minimalistką i książki czytam głównie z biblioteki albo właśnie z wymian i one potem idą do nowych domów i umilają czas kolejnym czytelnikom. 



Jak widzicie na zdjęciach, w WWK8 trafiły do mnie tylko cztery pozycje. Jeśli chodzi o nowości, to jest to poradnik "Sztuka prostego życia", natomiast pozostałe książki są raczej stare i mało popularne. Dwie ostatnie wzięłam głównie z myślą o mamie, która czyta sporo powieści obyczajowych.



"Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Matthew Quick'a chciałam przeczytać już od kilku lat, ale ciężko było mi tę książkę zdobyć. Czytałam "Poradnik pozytywnego myślenia" Quick'a i bardzo mi się podobał, więc mam nadzieję, że i tym razem autor mnie nie zawiedzie. Książkę dostałam od Magdaleny J. w zamian za "Pokolenie IKEA. Kobiety" Piotra C. Wymieniłyśmy się na Instagramie.



Również na IG skontaktowała się ze mną Klaudyna z bloga Ekstrawagancka i po raz drugi wymieniłyśmy się książkami lokalnie. Bardzo się cieszę, że stare książki o pielęgnacji roślin mojej mamy (które już miały trafić na makulaturę) znalazły się w rękach osoby, która jest pasjonatką roślin doniczkowych, a przy okazji bardzo sympatyczną i ciekawą osobą. Od Klaudyny dostałam w zamian egzemplarz "Sztuki prostego życia", którą pochłonęłam w jedno niedzielne popołudnie. Oczywiście, moja "Ekstrawagancka" koleżanka chciała mi dać aż 3 książki, ale moje skłonności minimalistyczne wzięły górę i ostatecznie jej podziękowałam.



Z kolei dwie ostatnie powieści, tj. "Villa Mirabella" P. Pezzelli'ego i "Francuska oberża" J. Stagg, trafiły do mnie w zasadzie już po wymianie. Skontaktowałam się z Kingą z bloga Dzień z książkami, która szukała książek anglojęzycznych. Jako że miałam kilka na zbyciu, napisałam do niej i postanowiłam podarować jej cztery sztuki za dwie. Z Kingą już wcześniej dokonałam kilku udanych transakcji, ostatnio czytałam od niej "Toskańską Trattorię" i pomyślałam, że te będą w podobnym klimacie. Wzięłam je z myślą o mamie, ale jeśli nie będzie chciała ich zostawić, po przeczytaniu trafią do lokalnej biblioteki.




Dziękuję Organizatorkom, wszystkim Partnerom WWK i Sponsorom konkursów, jak również dziewczynom, z którymi wymieniłam się na książki tym razem. W kwietniu odbędzie się kolejna edycja bookswapu, więc już odkładam kolejne pozycje na stosik. 



Czytaliście coś z moich zdobyczy?


Komentarze

  1. Żadnej z tych książek nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego, że nie są to tytuły zbyt popularne ;)

      Usuń
  2. Nie znam żadnej z tych książek. W ogóle chętnie wzięłabym udział w takiej wymianie, ale zawsze dowiaduję się o niej dopiero, kiedy już trwa lub tuż przed i nie mam kiedy się przygotować. Póki co robię więc rewolucję w biblioteczce na własną rękę. Większość książek sprzedaję na olx i dokupuję te, które zawsze chciałam mieć. Bilans wychodzi ujemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam Ci śledzić blogi i FB Organizatorek ;) ja na OLX też czasem wystawiam, ale ostatnio brak chętnych.

      Usuń
  3. Ja czytałam Francuską oberżę, bardzo lubię książki w takim klimacie. Mi udało się upolować 5 książek i jestem z nich bardzo zadowolona. I czekam już na kwiecień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to dobrze słyszeć, że Francuska oberża Ci się podobała! Do kwietnia w takim razie, xo

      Usuń
  4. Żadnej z tych pozycji nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)