Marta Krupińska "Polish Beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek"

Gdy dowiedziałam się, że szefowa działu urody ELLE, Marta Krupińska, wydała książkę pt. "Polish Beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek", od razu wiedziałam, że MUSZĘ ją mieć. Zamówiłam egzemplarz przez Internet i przeczytałam jeszcze w grudniu 2019 roku. Z recenzją zwlekałam dość długo, ale wreszcie przyszedł czas, by opowiedzieć wam co nieco o tej pozycji. 


Wydanie 
Poradnik "#Polish beauty" został wydany nakładem wydawnictwa Burda (Burda Publishing Polska) i miał swoją premierę 16 października 2019 roku. Niestety, ja o tej książce w owym czasie nigdzie w tzw. internetach nie słyszałam, nie widziałam żadnych zapowiedzi w social mediach, zatem o publikacji dowiedziałam się przypadkiem. Oczywiście, jak na maniaczkę pielęgnacji twarzy przystało, od razu zamówiłam swój egzemplarz w ulubionej księgarni, i muszę przyznać, że wydanie bardzo mi się podoba. Po pierwsze, mamy do czynienia z niezwykle poręcznym tomem w oprawie miękkiej, tzw. broszurowej, ze skrzydełkami. Po drugie, jest to przepięknie i gustownie wydany oraz niezwykle kolorowy poradnik, z mnóstwem kolorowych zdjęć, oraz ilustracjami Weroniki Kuc. Oprawa graficzna zdecydowanie wpływa pozytywnie na odbiór książki, a poza tym, dzięki zdjęciom, kolorowym fontom i ilustracjom, czyta się znacznie szybciej i przyjemniej. 

O czym jest ta książka? 
#Polish Beauty to poradnik dotyczący pielęgnacji skóry, w którym Marta Krupińska przede wszystkim prezentuje poglądy i porady urodowe znanych osób (m.in. Zosi Zborowskiej), właścicielek polskich marek naturalnych, takich jak Resibo, Yope czy Ministerstwo Dobrego Mydła, oraz influencerek znanych w branży beauty (m.in. Agaty Herbut i Czarszki). Z tej książki dowiemy się na przykład, jak pielęgnować skórę w stylu eko i less waste, jak walczyć ze smogiem i zmarszczkami, jak stosować oleje, serum oraz hydrolaty, i dla jakich rodzajów cery będą one odpowiednie. Jest też co nieco na temat make-up'u, ale przede wszystkim jest to poradnik dla świadomych konsumentek kosmetyków. 


Dla kogo? 
Książka zadowoli wszystkie miłośniczki i maniaczki pielęgnacji, takie jak ja, ale w zasadzie każda dbająca o siebie kobieta powinna ją przeczytać. Jeśli chodzi o mężczyzn, którzy interesują się branżą beauty i pielęgnacją skóry, to oczywiście również znajdą w tej pozycji coś dla siebie (Krupińska dedykowała im również osobny rozdział zatytułowany "polishboy).  

Moja opinia
Książka #Polish Beauty to moim zdaniem bardzo ciekawy poradnik urodowy - jest nie tylko bardzo gustownie wydany, ale i przyjemny w odbiorze. Liczne wywiady z ekspertkami i osobowościami polskiej sceny urodowej czynią go niezwykle ciekawym oraz cennym źródłem informacji. Oczywiście, można się przyczepić do tego, że autorka tak naprawdę niewiele treści stworzyła sama, opierając się głównie na informacjach przekazanych przez zaproszone przez siebie osoby, albo że faworyzuje wybrane przez siebie marki, robiąc z książki swoisty product placement. Ja zawsze do takich rzeczy podchodzę z dystansem i sama wiem, co mam wybrać dla siebie, dlatego nie traktuję tej pozycji jak wyrocznię. Niemniej, uważam, że warto sięgnąć po ten poradnik i warto się z nim zaznajomić. Ja na pewno co jakiś czas będę do niego wracać. 

Autor: Marta Krupińska
Tytuł: #Polish Beauty. 
Przewodnik naturalnego piękna dla Polek.
Wydawnictwo: Burda
Oprawa: Broszurowa ze skrzydełkami
Data wydania: 16 października 2019
Ilość stron: 288
Moja ocena: 7/10.

Komentarze

  1. Muszę się przyjrzeć tej książce. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam tą książkę, bardzo ładnie jest wydana i porusza bardzo dużo tematów, szkoda, że niektóre bardzo powierzchownie. Podobały mi się też wywiady, chyba jeszcze nie widziałam takich w żadnej książce o pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, niektóre tematy są tylko "liźnięte", ale chyba taki był zamysł Krupińskiej. Podobne wypowiedzi znanych osób są w książce "Modoterapia" ;)

      Usuń
  3. Czasami sięgam po takie publikacje, więc bardzo możliwe, że w przyszłości się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś czuję, żę dużo się z niej dowiem, już z samej recenzji część rzeczy o pielęgnacji była dla mnie nowością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że z każdego poradnika możemy się czegoś nowego dowiedzieć ;)

      Usuń
  5. Kilka razy w życiu mocno się zaszokowałam niewiedzą na temat pielęgnacji. PODSTAW! No bo jak wytłumaczyć smarowanie świecącej skóry spirytusem, no bo jak tłusta to przecież trzeba wysuszyć. I to wydawałoby się u dziewczyny świadomej, z prawie profesjonalnym, bardzo ładnym makijażem. Po jego zmyciu cera to była tragedia. To, ile "wypiła" na raz maski i kremu to było niewyobrażalne. Także każda kobieta powinna takie książki czytać żeby znać podstawy i sobie nie szkodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, okazuje się, że jest sporo kobiet, które wysuszają też skórę, myjąc ją zwykłym mydłem (do tego nie używają nawet toniku), a kiedyś miałam koleżankę z pracy, która ze względu na tłustą cerę nie używałam żadnych kremów, nawet przy srogim mrozie - zgroza :/

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania. xo

Korzystanie z tej strony i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.

- Justyna F (Elfie)