Zimowi umilacze, czyli ulubieńcy lutego 2020

Zima w tym roku jest dla mnie wyjątkowo niesprzyjająca i ciężka, głównie ze względu na  wszechobecne wirusy. Najchętniej aż do wiosny zapadłabym w letarg. Na szczęście, w naszym ogródku zaczynają kwitnąć pierwsze przebiśniegi, więc jest już bliżej niż dalej. Ale szukając pozytywów, nie sposób pominąć tych leniwych i przyjemnych chwil spędzonych pod kocem z książką/Netflixem, herbatą i otulającym zapachem świec zapachowych. Dzisiaj zapraszam was zatem na krótkie podsumowanie moich zimowych umilaczy, czyli ulubieńców lutego 2020. 


Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, zapach jest dla mnie niezwykle istotny, ale niestety jestem gatunkiem dość wybrednym i kapryśnym, a mój nos jest bardzo, ale to bardzo wrażliwy. Jeśli chodzi o zapach i nastrój w domu, od zeszłego roku wybieram świeczki na bazie naturalnego wosku sojowego oraz olejków eterycznych, które są nietoksyczne i przyjazne dla środowiska. Ostatnio zamówiłam sobie trzy ekologiczne świeczki polskiej marki Yush: jedna z nich (Wanderlust) trafiła jako upominek do przyjaciela, natomiast dwie pozostałe - słodka i pobudzająca Coffee Time oraz przepiękna, nietuzinkowa Green Passion umilały mi niemalże wszystkie lutowe poranki, popołudnia i wieczory. Jako że oba zapachy są totalnie różne, lubiłam je palić na zmianę. Do recenzji Green Passion odsyłam was TUTAJ, natomiast za jakiś czas wrócę do was jeszcze z pełną recenzją tej słodkiej, kawowej.


Poza świeczkami, zimowy czas umilały mi książki. W 2020 roku przeczytałam ich na razie czternaście (8 w styczniu i 6 w lutym). Jednakże ulubioną książką, którą nadal podczytuję w wolnych chwilach, jest "Smak Świąt" Agnieszki Maciąg. O dziwo, nie jest to tylko książka z przepisami na święta, ale również (a może przede wszystkim) fantastyczne kompendium wiedzy na temat zdrowego odżywiania w okresie jesienno-zimowym. Jestem mniej więcej w połowie, ale już mogę wam serdecznie polecić tę książkę - znajdziemy w niej mnóstwo informacji na temat różnych rodzajów miodu, ziół oraz przypraw, które wspaniale oczyszczają, rozgrzewają, walczą z infekcjami oraz z zimową depresją. 

Poza tym, ostatnio oglądam masę filmów i seriali na Netflixie. W zasadzie większość pozycji mi się podoba, aczkolwiek najlepszy film w lutym obejrzałam w kinie studyjnym OKF - mowa o niezwykle chwalonym "Bożym Ciele" Jana Komasy, czyli historii Daniela, samozwańczego księdza z poprawczaka, z niesamowicie zdolnym i charyzmatycznym Bartoszem Bielenią oraz innymi utalentowanymi polskimi aktorami, których cenię: Elizą Rycembel, Łukaszem Simlatem czy moim ulubionym Leszkiem Lichotą. Jeśli chodzi o recenzję, to odsyłam was na kanał youtube Tomasza Raczka - chyba nikt celniej i piękniej nie powie tego, co myślę o "Bożym Ciele". Film absolutnie mnie zachwycił, a emocje pod koniec sięgały zenitu - było mi gorąco, a serce waliło jak oszalałe. Dawno polski film nie wywarł na mnie takiego wrażenia, w marcu chyba jeszcze wrócę do kina na powtórkę. Swoją drogą, polecam wam również recenzje pana Raczka - ja odkryłam jego kanał właśnie w lutym i jestem oczarowana, zarówno wiedzą filmową Pana Tomka, jak również językiem i sposobem, w jaki opowiada o obejrzanych filmach. Mistrzostwo!


Dajcie znać, co skradło wasze serca w minionym miesiącu. 
Do usłyszenia w marcu! xo

Komentarze

  1. Takie umilacze też uwielbiam Justynko. Film Raczka zaraz chętnie zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, Dorotko, co myślisz, no i kiedy jakieś spotkanie... może znowu we Wro ;)

      Usuń
  2. Dla mnie zima jest wyjątkowo udana :) kawowa świeca pewnie by mnie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! Co do świeczki, koniecznie wypróbuj markę Yush!

      Usuń
  3. czas kawy i jej zapach uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!

UWAGA!!! proszę nie spamować i nie umieszczać linków do swoich blogów czy stron. Sama potrafię Was znaleźć w sieci ;)

Korzystanie z tej strony i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.

- Justyna F (Elfie)