Kosmetyki z aloesem - nowości i ulubieńcy

Aloes to jeden z moich ulubionych sukulentów, gdyż jego mięsiste liście są bogate w sok znany ze swoich łagodzących, kojących i nawilżających właściwości. Sok z aloesu ma zastosowanie w przemyśle spożywczym, medycznym i kosmetycznym. I właśnie dzisiaj skupię się na tym ostatnim - opowiem wam o rewelacyjnych kosmetykach, które mają w składzie ekstrakt z tej cudownej rośliny. Są to zarówno moi ulubieńcy, jak i nowości, które testowałam w wakacje. Jeśli zatem tak jak ja lubicie kosmetyki z aloesem, zapraszam do dalszej lektury.


Na pierwszy strzał idzie mój ukochany Łagodzący żel aloesowy Skin79 Jeju Aloe aqua soothing gel, który od kilku lat całą rodziną zamawiamy przez internet w sklepie skin'a. Występuje on w trzech różnych opakowaniach i pojemnościach (100g, 300g, a nawet 500g + pompka), ale dla nas ta mała tubka okazała się najbardziej poręczna, wprost idealna na wakacyjne wyjazdy. Żel ten zawiera aż 99% soku z aloesu i jest wielofunkcyjny: można go stosować na twarz, włosy oraz ciało. My najczęściej używamy go do ciała - gdy ugryzie komar, gdy poparzy słonko lub w przypadku zaczerwienionej i podrażnionej skóry. Kosmetyk ten koi i łagodzi wszelkie podrażnienia, a do tego przyjemnie i bardzo delikatnie chłodzi. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy, a do tego kosztuje grosze (ok. 10-12 zł na promocjach), więc dla mnie ideał. Czasem robię sobie z niego maseczkę na twarz, ale z lenistwa jednak częściej sięgam po maski w płacie z aloesem, najchętniej tej samej marki (jak dotąd, te kosmetyki sprawdzają się u mnie najlepiej ze wszystkich znanych mi marek k-beauty). Poza tym, żel Jeju Aloe można również wmasowywać w końcówki włosów celem ich nawilżenia albo dodać odrobinę drobnoziarnistego cukru i robić z niego peeling do twarzy. Dla mnie ten żel to złoto, nigdy nie może go w domu zabraknąć!


Mój mąż przed wakacjami przywiózł z Holandii aloesowo-miętowy żel marki Betty's Nature, który miał być zamiennikiem tego od Skin79. Jak widzicie na zdjęciu poniżej, jest to duży, 300 ml słoik żelu o nazwie Menthol & Aloe Vera Cooling Gel. Żel ten ma właściwości chłodzące, łagodzące, regenerujące i odświeżające, ale zarówno intensywnie miętowy zapach, jak i mocno chłodzący efekt niekoniecznie przypadły mi do gustu. Skład tego produktu też nie jest idealny, więc na pewno zużyjemy i po prostu o nim zapomnimy. Produkt ten nie jest dostępny w Polsce, ale w zasadzie nie macie czego żałować.


Również z Holandii małżonek przywiózł mi rumiankowo-aloesowy peeling do ciała Primark Body Scrub with Calming Camomile & Aloe Vera. Jak widzicie, produkt ten znajduje się w dużym słoiku (240 ml) wykonanym z plastiku z recyklingu, jest wegański, zawiera 94% naturalnych składników, a kosztował zaledwie 4 Euro. Jestem nim bardzo pozytywnie zaskoczona; jest to co prawda bardzo delikatny zdzierak, ale ma fajną, kremową konsystencję i pozostawia skórę miękką, gładką i ładnie nawilżoną. Najlepiej sprawdza się do peelingu dłoni, dekoltu i ramion, aczkolwiek do dolnych partii ciała też ostatecznie daje radę. 


Na początku wakacji zamówiłam sobie w mojej ulubionej drogerii Kontigo dwa kosmetyki polskiej marki All about aloe: tonik do twarzy w formie mgiełki oraz krem do twarzy na dzień i na noc (odpowiednio 99 i 97 % składników naturalnego pochodzenia). Kosmetyki tej marki mają przyjemne składy i są bardzo przyjemne w codziennym użytkowaniu. Tonik bardzo fajnie odświeża, koi i nawilża skórę po demakijażu, natomiast krem jest lekki, dobrze się wchłania i cudownie nawilża moją mieszaną skórę (w składzie ma m.in. sok z aloesu, olej ze słodkich migdałów i masło shea). Jedynym minusem mgiełki jest atomizer, który lubi się zacinać, natomiast w kremie zapach jest moim zdaniem trochę za mocny i nieco sztuczny. Poza tym, jestem bardzo na tak i z pewnością prędzej czy później sięgnę jeszcze po inne produkty z tej serii.


Aby moja pielęgnacja twarzy była kompletna, w tym zestawieniu nie może zabraknąć masek z aloesem, które genialnie sprawdzają się po wszelkiego rodzaju zabiegach kosmetycznych (zwłaszcza po mezoterapii, peelingach z kwasami czy mikrodermabrazji, na które przed pandemią uwielbiałam chodzić do kosmetyczki lub robić sama w domu). Jako że ostatnio w sklepie Skin79 zabrakło moich ulubionych masek na tkaninie, skusiłam się na Benton Aloe Soothing Mask Pack za niecałe 5 zł sztuka (na próbę wzięłam tylko 2 sztuki, bo wcześniej kosmetyki tej marki prowadziły raczej do rozczarowania aniżeli zachwytu). Muszę przyznać, że maska okazała się najlepszym produktem tej marki, z jakim do tej pory miałam do czynienia. Skład produktu jest bardzo fajny, płat nie za duży, dobrze przylegał do mojej twarzy, maska obficie nasączona esencją, pozostawia skórę miękką, elastyczną i ładnie nawilżoną. Zdecydowanie lepiej dogadała się z moją skórą aniżeli Benton Snail Bee High Content Mask Pack, więc raczej będę do niej wracać.


Uwielbiam kosmetyki z aloesem, ale ostatnio zaczynam się również bawić w różne mikstury ze świeżych liści aloesu, który dostałam w doniczce od mamy. Poza tym, jestem ciekawa także produktów z linii Aloesove od Sylveco i tego słynnego żelu aloesowego Holika Holika. Z wyżej wymienionych miałam tylko płyn micelarny oraz krem na noc Aloesove; pamiętam, że micelek był całkiem spoko, natomiast krem absolutnie niczym mnie nie zachwycił (i, niestety, szybko się popsuł). 


Jeśli macie jakieś sprawdzone kosmetyki na bazie aloesu, dajcie znać w komentarzach poniżej. 
Ja tymczasem uciekam zrobić sobie wieczór z maską i jakimś dobrym filmem na Netflixie. xo

Komentarze

  1. lubię aloesowe produkty :)
    Pozdrowionka i buziole! :*
    http://dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wiedzieć, że są takie fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, Tobie mogłyby się spodobać te kosmetyki All about aloe z Kontigo ;)

      Usuń
  3. Lubię wszystko co zawiera aloes! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, nawet te napoje z aloesem są całkiem spoko ;)

      Usuń
  4. Na mnie aloes świetnie wpływa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham aloes, który koi moją suchą skórę, pewnie się skuszę. Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania. xo

Korzystanie z tej strony i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.

- Justyna F (Elfie)