"Przebłyski". Intymne zapiski z czasów lockdownu Zadie Smith

Zadie Smith to jedna z ciekawszych współczesnych pisarek z Wielkiej Brytanii, której opowiadania i powieści były wielokrotnie nagradzane i są chętnie czytane na całym świecie. Pamiętam, jak czytałam pierwszą powieść Zadie Smith pt. "Białe zęby" w swoim pierwszym dorosłym mieszkaniu. Byłam zachwycona, ale też lekko oszołomiona tym, w jaki sposób Smith opisuje życie mniejszości etnicznych i religijnych w Wielkiej Brytanii - jak dotąd, nie spotkałam się z tak wnikliwym i bezpruderyjnym stylem wśród angielskich pisarzy. Moją drugą powieścią tej autorki był "Londyn NW", natomiast "Przebłyski"wydane pod koniec lata 2020 roku przez wydawnictwo Znak to moje trzecie i z pewnością nie ostatnie spotkanie z twórczością Smith. Warto tutaj wspomnieć, że dzięki mobilizacji wydawnictwa oraz zaangażowaniu aż dziewięciu cenionych tłumaczy (m.in. Dehnela czy Kozłowskiego), polskie wydanie jej esejów o oryginalnym tytule "Intimations: Six Essays" ujrzało światło dzienne w tak szybkim czasie (tj. niecałe 2 miesiące od premiery w USA). 

"Przebłyski" zamówiłam online tuż po polskiej premierze we wrześniu. Byłam ciekawa, w jaki sposób autorka odniesie się do globalnego problemu, jakim jest COVID-19, oraz jakie tak naprawdę towarzyszą jej emocje odnośnie nowej rzeczywistości, w jakiej wszyscy się znaleźliśmy. Zadie Smith w swojej nowej książce traktuje głównie o kryzysie tożsamości oraz kryzysie twórczym, jakiego doświadcza. Ponadto, obserwuje i komentuje zachowania ludzi wokół; między innymi, wspomina o własnej matce, totalnie "zafiksowanej" na punkcie koronawirusowych statystyk czy też o ludziach, którzy zmagają się z samotnością lub, wręcz przeciwnie, "marzą o izolacji w izolacji". Z drugiej strony, Smith opisuje także ludzi, którzy podczas społecznego dystansu odnaleźli wolność i nowe pasje (czy to np. ogródek, czy wypieki), niemniej skupia się przede wszystkim na tych, którzy na lockdown'ie odnieśli straty (jak np. właściciel salonu kosmetycznego z sąsiedztwa). Co więcej, oprócz samotności czy jej braku, w "Przebłyskach" znajdziemy również eseje poświęcone takim problemom społecznym, jak rasizm (nawiązanie do sprawy Floyda i ruchu Black Lives Matter) oraz krytyce polityków, takich jak Donald Trump. Ogólnie rzecz biorąc, autorka określa pandemię koronawirusa mianem "niedoli" czy "globalnego spokornienia", a jej przemyślenia są raczej gorzkie, szorstkie i niewygodne w odbiorze. Zdecydowanie nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna, która zadowoli każdego czytelnika. 

Jeśli mam być szczera, to spodziewałam się jednak czegoś innego i chyba trochę bardziej "przystępnego"; po przeczytaniu fragmentów oryginału domyślam się, że lektura angielskiej wersji językowej będzie dla mnie znacznie lepsza i przyjemniejsza w odbiorze, choć to nie znaczy, że polskie przekłady są złe. Sporym minusem jest niestety objętość i rozmiar książeczki (za mało Zadie w Zadie!), która raczej przypomina szkolne nowelki z listy lektur obowiązkowych aniżeli poprzednie dokonania autorki. Ponadto, książka ma miękką oprawę, za którą oczywiście nie przepadam. Aby jednak oddać diabłu sprawiedliwość, muszę docenić fakt, iż książka posiada dużą czcionkę i szybko się czyta (choć z drugiej strony, było za szybko i za mało). Jest to lektura na około dwie, trzy godziny, czyli tak naprawdę jeden jesienny wieczór lub zaledwie popołudniowa herbatka. Jak się rozkręcisz i wreszcie uda ci się zajrzeć w umysł i duszę autorki, to się okazuje, że już po faworkach i niestety książkę trzeba odłożyć na półkę. Myślę sobie, że zamiast wydawać te teksty w jednym tomie (za nieco wygórowaną cenę katalogową 34 zł; w promocji ok. 23-25 zł), Zadie Smith powinna była publikować je cyklicznie jako felietony dla jakiegoś prestiżowego pisma bądź gazety, a jak się dowiedziałam, czytając fragmenty oryginalnej wersji na Amazonie, esej pt. "The American Exception" ukazał się w czasopiśmie "The New Yorker" w kwietniu 2020 roku.

Tak czy inaczej, jeśli tak jak ja lubicie prozę oraz styl Zadie Smith i jesteście ogromnie ciekawi wszystkiego, co wyjdzie spod jej pióra, to polecam wam zapoznać się z tym małym zeszytem covidowych przemyśleń i obserwacji Pani Smith. Jeśli natomiast nie przepadacie za tą autorką lub tego typu filozoficznymi rozkminami, a zainteresował was jedynie tytuł lub tematyka książki, to zdecydowanie to dzieło wam odradzam. Po pierwsze, nie jest to łatwa lektura, a po drugie, pozostawi w was uczucie niedosytu i rozczarowania. Moim zdaniem, jeśli macie ochotę na tematykę lockdown'u, zdecydowanie ciekawszą opcją jest serial pod tytułem "Dystans społeczny", który aktualnie można obejrzeć na Netflixie.


Autor: Zadie Smith
Tytuł: Przebłyski. 
Intymne zapiski z czasów lockdownu.
Tytuł oryginału: Intimations: Six Essays
Wydawnictwo: Znak
Oprawa: Miękka
Data wydania: 24.08.2020
Ilość stron: 128
Moja ocena: 5/10.

Komentarze

  1. Mam już dość tematu w realu, ale książka może zaciekawić jak to cholerstwo się skończy i zapomnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy chyba ma już dość, oby w 2021 było normalnie :)

      Usuń
  2. Skupię się jednak na serialu tak jak polecasz, a nie na książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest oczywiście zupełnie inny kaliber, ale jestem ciekawa, czy choć kilka odcinków przypadnie Ci do gustu (są lepsze i gorsze) ;)

      Usuń
  3. Zdecydowanie nie moja bajka, przy dziecku też teraz mało kiedy cokolwiek czytam bo brakuje mi zwyczajnie czasu

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie raczej nie dla mnie. Ten temat mam już dość jak chyba większość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja od kilku dni też mam już dość tej całej sytuacji ;)

      Usuń
  5. Dystans społeczny mogłabym obejrzeć, książkę odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!

UWAGA!!! proszę nie spamować i nie umieszczać linków do swoich blogów czy stron. Sama potrafię Was znaleźć w sieci ;)

Korzystanie z tej strony i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.

- Justyna F (Elfie)