L'biotica: BIOVAX Botanic Oczyszczający szampon octowy

Nieustannie poszukuję idealnego lub chociaż dobrego szamponu oczyszczającego, ponieważ jestem nieszczęśliwą posiadaczką cienkich włosów i przetłuszczającej się skóry głowy. Jakieś dwa miesiące temu, jako uczestniczka Konferencji Meet Beauty online, otrzymałam do testów Biovax Botanic Oczyszczający szampon octowy od marki L'biotica, z którym wiązałam spore nadzieje. Pisałam wam, że po pierwszym użyciu byłam zachwycona szamponem, ale czy na dłuższą metę szampon ten spełnił moje oczekiwania? Jakie są jego wady, a jakie zalety? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam na recenzję.

Jak widać na załączonym obrazku, produkt ma bardzo fajne opakowanie. Jest ono nie tylko ładne, ale i bardzo praktyczne - butelka wykonana z plastiku (PET; na etykiecie mamy informację od producenta o treści "Butelka 100% recykling"). Butelka PET to niekoniecznie marzenie ekologów i adeptów ruchu zero waste, niemniej jest ona lekka, poręczna i wyposażona w solidną pompkę, która ułatwia dozowanie, a przy tym się nie zacina. Etykieta ma fajny dizajn i zawiera wszystkie potrzebne informacje (skład, obiecane rezultaty i sposób użycia produktu). U mnie opakowanie na pewno wyląduje w koszu żółtym i mam nadzieję, że zostanie ponownie przetworzone (oby w 100%, jak obiecuje firma). Minusem jest jednak dość mała pojemność kosmetyku - 200 ml - co przy cenie ok. 20 złotych i codziennym stosowaniu wystarczy zaledwie na miesiąc, no chyba że potraktujecie ten kosmetyk jako pomoc doraźną i będziecie używać go np. raz na tydzień, to wtedy jest OK. 

Jak już wiecie, pierwsze użycie dostarczyło mi samych pozytywnych doznań. Po pierwsze, na plus zaskoczył mnie świeży, mocno owocowy zapach. Jeśli boicie się, że szampon octowy będzie nieprzyjemnie pachniał kuchennym octem spirytusowym, to uspokajam, że jest tu wyczuwalny aromat octu jabłkowego, a w większości przeważają w nim nuty świeże, jakby cytrusowe. Mimo ziołowego składu, ja ziołowych nut prawie wcale nie czuję, a mam dość wrażliwy nos. Konsystencja też mnie nieco zdziwiła. Szampony oczyszczające są z reguły transparentne, niektóre o bardziej rzadkiej, lejącej konsystencji, inne bardziej gęste lub żelowe. Tutaj natomiast mamy do czynienia z półprzezroczystym płynem, który jest rzadki i lejący i raczej średnio się pieni (w moim przypadku musiałam użyć minimum 2-3 pompek produktu by umyć włosy półdługie).  

Co do oczyszczającego działania szamponu - niestety w moim przypadku "coś nie pykło". Ten kosmetyk po prostu słabo oczyszcza moje włosy i skalp z tłuszczu, brudu czy resztek produktów do stylizacji (takich, jak sporadycznie użyty lakier czy suchy szampon). Po jednym myciu miałam wrażenie, że włosy są nadal niedomyte i tłuste. Po ponownym umyciu było lepiej, jednak już pod wieczór włosy były mocno przyklapnięte, zaś skalp tak tłusty, że można było na nim frytki smażyć. Brzmi obrzydliwie, wiem, ale muszę ostrzec osoby z włosami tłustymi, gdyż prawdopodobnie nie będą zadowolone. Co więcej, przy dłuższym codziennym stosowaniu miałam trochę podrażniony skalp i musiałam od tego produktu robić dłuższe, nawet tygodniowe przerwy, by objawy ustąpiły. Jeśli zatem macie włosy tłuste i/lub wrażliwą skórę głowy, tego szamponu do codziennego stosowania wam po prostu nie polecam. Jeśli natomiast nie macie takich problemów i szukacie szamponu, który przede wszystkim wygładzi i doda blasku waszym włosom, to być może okaże się on strzałem w dziesiątkę. Dla mnie jest to raczej kosmetyk wygładzający i dodający blasku, ale myjący delikatnie, a nie produkt oczyszczający włosy tłuste.


Plusy:

* ładne i poręczne opakowanie; solidna, nie zacinająca się pompka

* bardzo przyjemny, orzeźwiający zapach

* ułatwia rozczesywanie, dodaje blasku, zmiękcza i wygładza włosy

* 96% składników pochodzenia naturalnego

* posiada certyfikat VIVA! (jest odpowiedni dla wegetarian i wegan).


Minusy:

* mała pojemność i wydajność szamponu

* bardzo, ale to bardzo słabo oczyszcza tłuste włosy i skalp; nie odświeża 

* moje włosy średnio się po nim układają.


Biorąc pod uwagę powyższe zestawienie zalet i wad, Oczyszczający szampon octowy Biovax oceniam raczej średnio (w skali szkolnej byłaby to chyba ocena dostateczna). Ten produkt zdecydowanie nie sprawdził się w przypadku moich włosów i skóry głowy - włosy były przetłuszczone, a nie oczyszczone i odświeżone, jak zapewnia producent. Plusem na pewno był zapach, opakowanie, wygładzenie włosów, jak również ich miękkość i blask, jednak moje cienkie włosy potrzebuję czegoś innego. Niestety, mimo iż jestem wdzięczna firmie L'biotica za produkt do przetestowania, z przykrością muszę stwierdzić, że u mnie się on nie sprawdził i na pewno do tego produktu wracać nie zamierzam. Nie pozostaje mi nic innego, jak oczyszczającego ideału szukać dalej. xo

Komentarze

  1. Jestem ciekawa, czy znajdziesz w końcu swój ideał. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam kilka fajnych szamponów, ale ideału szukam dalej. Dzięki! :)

      Usuń
  2. Lubię ich szampony, ale tej serii nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też by się raczej nie sprawdził, więc dam sobie spokój :) Jeśli chodzi o opakowania, preferuję tylko lekkie i nie tłukące się, co przy moich kotach jest bardzo możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szamponu tej marki nie miałam, ale maskę tak i niezbyt mi się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje włosy chyba maski lubią; miałam saszetkę z tej samej linii co szampon i wydawała się spoko ;)

      Usuń
  5. Kusił mnie, ale teraz to chyba jednak sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz takie włosy jak ja, to faktycznie lepiej odpuścić ;)

      Usuń
  6. Kiedyś często używałam tej marki, głównie maski do włosów z czepkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No powiem, że zaciekawiłaś mnie tym szamponem. Sama szukam czegos dobrego dla moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten szampon wcale nie okazał się dobry ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!

UWAGA!!! proszę nie spamować i nie umieszczać linków do swoich blogów czy stron. Sama potrafię Was znaleźć w sieci ;)

Korzystanie z tej strony i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.

- Justyna F (Elfie)