Taśmy rodzinne

"Taśmy rodzinne" - debiutancka powieść Macieja Marcisza, wydana przez Wydawnictwo W.A.B. w 2019 roku - to nie tylko jedna z najciekawszych książek, które przeczytałam podczas pandemii, ale też jedna z moich ulubionych powieści w ogóle. Po raz pierwszy przeczytałam e-book'a, a potem jeszcze egzemplarz drukowany wraz z wersją audio, czytaną przez Marcina Steca (w aplikacji empik go). Ostatnio nabrałam ochoty na powtórkę z rozrywki, i słucham sobie audiobooka "Taśm rodzinnych" do śniadania i do łóżka, bo ciągle mi mało i mało. Jeśli jesteście ciekawi, o czym jest ta książka i dlaczego wywarła na mnie tak ogromne wrażenie, zapraszam na recenzję.

Główny bohater powieści, Marcin Małys, to aktualnie bezrobotny artysta multimedialny po 30., którego poznajemy w najgorszym momencie jego życia - jest sam, bez pracy, pieniędzy i jakichkolwiek perspektyw. Wszystkim znajomym "wisi" pieniądze, a nie ma z czego oddać, więc przestał się już z kimkolwiek kontaktować. Ma ponad 60 tysięcy długów, a na domiar złego ojciec odmawia udzielenia mu obiecanego wsparcia. Marcin podejrzewa, że rodzina odwróciła się od niego i ma pretensje po jego "Taśmach rodzinnych", a że nie stać go na wynajem mieszkania w Warszawie, postanawia odwiedzić matkę i spróbować znaleźć wyjście z beznadziejnej sytuacji, w jakiej się znalazł. Podróż głównego bohatera w rodzinne strony staje się jednocześnie podróżą w głąb siebie oraz w historię członków rodziny i krewnych. W drugiej części poznajemy również historię rodziców Marcina, Alicji i Jana Małysów, którzy w latach 90. dorobili się pokaźnego majątku i żyli ponad stan. Jest to zatem również nostalgiczna podróż w cudowne, kapitalistyczne lata dziewięćdziesiąte oraz opowieść o dorastaniu, biedzie, ambicjach, zaradności, jak również studium skomplikowanych relacji rodzinnych.


Warto zaznaczyć, że książkę czyta się niezwykle lekko - w zasadzie debiut Marcisza wciąga już od pierwszego zdania i z wypiekami na twarzy brniemy przez losy bohaterów aż do samego końca. Autor ma niesamowity dar zarówno obserwacji, jak i prowadzenia narracji - Marcisz stworzył historię oraz postaci tak prawdziwe, że miałam wrażenie, jakby siedział w mojej głowie i w gruncie rzeczy spisał historię mojej rodziny, krewnych i znajomych z dzieciństwa. Rodzina Małysów to w moim odczuciu nie tylko próżna, nowobogacka i zakochana w konsumpcji rodzina z lat 90., z jaką każdy z nas miał do czynienia, ale też każda rodzina, w której z pozoru wszystko wygląda jak z obrazka, ale pod powierzchnią czają się nierozwiązane konflikty, problemy, nieujawnione sekrety, frustracje i niesnaski. Tytułowe taśmy rodzinne są z jednej strony zapisem wyżej wymienionych zatargów, a z drugiej wielowymiarowym symbolem głębokiej psychologicznej "rozkminki", z którą każdy z nas może się spokojnie utożsamiać. Nawet początkowe sięgnięcie finansowego dna czy robienie zakupów w dyskoncie spożywczym przez głównego bohatera brzmią bardzo znajomo w naszych polskich realiach. Chyba większość z nas doświadczyła kiedyś biedy, wstydu, odkrywania swojej tożsamości seksualnej, upadku, jak również ambicji, wzrostu, dochodzenia do siebie, dochodzenia do czegoś, dorabiania się od zera, zapewnienia godnego bytu sobie i własnej rodzinie. Są to nasze codzienne zmagania - walka, którą każdy z nas codziennie musi toczyć od nowa przez całe życie. I właśnie o tej walce i o nas wszystkich traktuje właśnie ta książka. Z całego serca polecam Wam lekturę "Taśm" (ja z pewnością jeszcze nie raz będę do niej wracać). 



Autor: Maciej Marcisz
Tytuł: Taśmy rodzinne 
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 24 kwietnia 2019
Ilość stron: 304
Oprawa: Miękka
Gatunek: Powieść obyczajowa
Nagrody: Książka Roku Lubimyczytać.pl
Moja ocena: 9/10.


Komentarze

  1. Treść książki jest bardzo na czasie, takich rodzin jest bardzo dużo. Z biedą niejeden miał do czynienia, nigdy nic nie jest na zawsze. Chętnie przeczytam jak będzie okazja. Pozdrawiam serdecznie Justynko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!

UWAGA!!! proszę nie spamować i nie umieszczać linków do swoich blogów czy stron. Sama potrafię Was znaleźć w sieci ;)

Korzystanie z tej strony i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.

- Justyna F (Elfie)